poniedziałek, 27 czerwca 2011

Truskawkowe konfitury z kremem balsamicznym.

"Cóż za cudowne zajęcie iść sobie bulwarem Arago licząc drzewa i co pięć kasztanów zatrzymywać się na chwilę na jednej nodze w oczekiwaniu, żeby ktoś spojrzał, a wtedy wydawszy krótki, suchy okrzyk, zakręcić się niby bąk, z rękami rozpostartymi, na podobieństwo ptaka cakuy, który zawodzi na drzewach północnej Argentyny"*.

Cóż za cudowne zajęcie, dodam od siebie, smażyć sobie konfitury nucąc pod nosem piosenki o miłości, mieszając i bulgając owocową masę, gdy za oknem burza i noc, a w głowie wizja zimowych wieczorów, kiedy taka konfitura przypomni mi o letnich truskawkowych dniach.

Dodatek kremu balsamicznego - to był naprawdę dobry pomysł. Dodaje kwaśnego smaku do słodkich truskawek i zmienia kolor konfitury na burgund:) Oto dwie propozycje konfiturowe...


Konfitura z truskawek i czereśni z kremem balsamicznym

SKŁADNIKI (proporcje na 1 słoik, 250ml - pomnożyć wg uznania:):
- 300 g truskawek
- dwie garście wydrylowanych żółtych czereśni
- sok z połowy cytryny i skórka otarta z połowy cytryny
- 150 g cukru
- pół łyżki kremu balsamicznego

PRZYGOTOWANIE:
1. Jeśli truskawki są duże do je kroimy, wrzucamy do garnka o grubym dnie, dodajemy cukier i gotujemy.
2. Truskawki zaczynają wydzielać dużo soku i pienić się, trzeba lekko mieszać, aby nie przywarły do dna.
3. Dodajemy sok z cytryny i skórkę.
4. Dodajemy czereśnie, cały czas odparowując nadmiar soku.
5. Robimy próbę talerzyka: kropla wylana na zimny talerzyk tężeje i nie rozpływa się. Jeśli ten test wyjdzie pozytywnie -dodajemy krem balsamiczny i możemy wkładać konfiturę do czystych słoików i zamykać. Słoiczki odstawić do góry dnem i zostawiamy do wystudzenia.


Konfitura z truskawek i bananów z kremem balsamicznym

SKŁADNIKI (proporcje na 1 słoik, 250 ml - pomnożyć wg uznania:):
- 300 g truskawek
- 1 duży dojrzały banan
- 150 g cukru
- duża łyżka kremu balsamicznego

PRZYGOTOWANIE:
1. Jeśli truskawki są duże do je kroimy, wrzucamy do garnka o grubym dnie, dodajemy cukier i gotujemy.
2. Dodajemy pokrojone w plasterki banany, cały czas mieszając.
3. Robimy próbę talerzyka: kropla wylana na zimny talerzyk tężeje i nie rozpływa się. Jeśli ten test wyjdzie pozytywnie -dodajemy krem balsamiczny i możemy wkładać konfiturę do czystych słoików i zamykać. Słoiczki odstawić do góry dnem i zostawiamy do wystudzenia.

*"Cudowne zajęcia" s.535, [w:] "Opowiadania zebrane", tom 1, Julio Cortázar, Warszawa 1999, Wyd. Literackie MUZA S.A.

41 komentarzy:

  1. Cóż za cudowne zajęcie nawiedzać zimowymi wieczorami znajomych posiadających zachwycającą konfiturę tworzoną podczas letnich truskawkowych dni...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. boskieeee
    mniam
    a ja już pudełko mam:)
    jutro poleci jak uda mi sie wyrwac na pocztę
    :***

    OdpowiedzUsuń
  3. @Lekka: cóż za cudowne zajęcie, dopisywać kolejne zajęcia do listy cudownych zajęć! pięknie się wpasowałaś w tą konwencję:) i czemu zimą? wpadaj teraz, po drodze nad morze:P

    @asica.p: :) super, uchyl rąbka tajemnicy i wrzuć na swojego bloga, bo już się nie mogę doczekać:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosia te konfitury, to mistrzostwo świata! Ja tu w nocy śpię a Ty takie cuda masz, chyba muszę się od snu odzwyczaić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie zajęcie - strasznie żałuję, że brakuje mi ostatnio czasu i nie mogę go wygospodarować na robienie przetworów.

    Truskawki i polewa balsamiczna tworzą zgrany duet - ostatnio zajadałam je surowe polane właśnie takim kremem i bardzo mi smakowały z tym dodatkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. PS. Konfitury cudowne - piękne kolory i konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Kamila: hehe, dziękuję:) sen jest dobry, nie odzwyczajaj się:) pozdrawiam:)))

    @haniu-kasiu: ja to zajęcie odkryłam całkiem niedawno i cieszę się ża póki co - mam na to czas i chęci:) surowe truskawy i balsamico muszę jeszcze wypróbować, czuję że mi też przypadną do gustu:) dzięki i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak bym sobie teraz coś pomieszała... to uspokaja i oczyszcza umysł :)
    Tak sobie myślę, że Twoje konfitury z kremem balsamicznym pewnie mają ciekawy posmak - muszę wypróbować ten patent :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zakochałam się w łowickim wzorku na słoiczkowej czapeczce. I w połączeniu smaków również rzecz jasna...

    OdpowiedzUsuń
  10. @Kasia: o tak ma to swój aspekt terapeutyczno-relaksacyjny:) ważne aby dodać balsamico pod sam koniec 'mieszania' konfitur:)

    @vanilla: ten wzorek rodem z cepelii, to serwetka papierowa:) potrzebowałam takiej do ozdobienia szkrzyneczki na przyprawy:) KLIK

    @MałgosiaZ: hehe:P

    OdpowiedzUsuń
  11. nieźle namieszałaś :)) cudownie się tu Ciebie odwiedza, echhh czarujesz tymi zapasmi :) i słodki design słoikowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Amber: dziękuję:)

    @Magda: hehe, jak zawsze:) a mi miło ciebie gościć tutaj:))) dzięki i pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Łyżkę bym je prędziej wyjadła zanim doczekały by się innego spożytkowania, wyglądają mega pysznie a te połaczenia smakowe mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. @asica.p: super, bardzo się cieszę:)

    @Kuchennefascynacje: no ja starłam się coś zostawić na zimę, ale walka była nie równa - podjadałam ile się dało;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie konfitury na zimę to wspaniała sprawa! A dodatek kremu balsamicznego brzmi bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Albo mieć wspólną listę cudownych zajęć z tymi, którzy te same zajęcia co my uważają za cudowne!
    Cudownie!
    ;)))))))))))
    Teraz to na nic, bo bym zastała zamknięte konfitury.;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A jak ten krem balsamiczny? co z nim? a gdzie przepis?
    Muszę Ci napisac kochana, że zajadałam się dziś Twoimi muszlami ze szpinakiem :-) przytyje mi się, oj przytyje! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. just-great-food: mam nadzieję że wytrzymają do tego czasu, bo mąż mój ciągle narzeka że robię te dżemy a nie pozwalam ich jeść:)

    @Lekka: no pewnie że cudownie:))) to co, inicjujemy jakąś nową świecką tradycję? :))) Na specjalną okazję i dla szczególnych gości konfiturę zawsze otworzę:P pozdrawiam:)

    @Małgosiu: krem balsamiczny? - użyłam gotowca:) ale chyba nie jest to trudno przygotować, bo krem to jest po prostu mocno odparowany ocet balsamiczny (bardziej skoncentrowany - dlatego dodaje się go mniej niżby to wyglądało w przypadku octu:)

    hehe, muszle były dobre, pamiętam:))) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam tradycje.:)
    Zwłaszcza te najnowsze.:)

    OdpowiedzUsuń
  20. a to dziękuję za informację :-)
    a muszle były dobre..tez pamiętam bo już ich nie ma hehe

    OdpowiedzUsuń
  21. @Lekka: to dokładnie tak jak ja:DDD

    @Małgosiu: taki sos to chyba najłatwiej kupić, są różne smaki np. truskawkowy, można używac zarówno do deserów jak i sosów, ryb:) używałam tego np. tutaj albo tu

    OdpowiedzUsuń
  22. cóż za cudowne zajęcie czytać Cię Gosiu i podglądać Twoje lektury i pyszności.
    poza tym bulganie to bardzo przyjemna czynność, lubię dźwięk bulgania.
    Konfitury pysznie się prezentują. Podziwiam piękny łowicki kapturek na pierwszym zdjęciu.

    No niechżeż i my już się dorobimy kuchni, żebym też mogła bulgać konfitury!!!
    Krem balsamiczny to dla mnie nowość!
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  23. @Moniko: bulganie to cudowne zajęcie, o tak!:) życzę ci takiej kuchni o której się filozofom nie śniło;) a krem polecam ci gorąco:) tak jak octu balsamicznego nie lubię za bardzo, tak krem mnie zachwycił:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiu,poleciało
    ale postanowiłam pokazać ,jak dostaniesz:P
    dreszczyk oczekiwania musi być:P
    buziaki
    :***

    OdpowiedzUsuń
  25. @asica.p: łaaaaa!! ciekawość mnie zeżre żywcem:DDD bo w czwartek najprawdopodobniej wyjeżdżam na krótkie wakacje, a z tą pocztą to nigdy nie wiadomo, mam nadzieję że jakimś cudem jutro przyjdzie:))) no to dreszczyk mam:DDD buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
  26. Jej.. <3 Gdyby nie to, że truskawki znikają w tempie ekspresowym prosto z koszyczka, to na pewno zrobiłabym twoją konfirturę.. albo gdyby mieć własny ogródek..:3
    Ale jest przeurocza, no i oczywiście czapeczki - mistrzostwo świata <3
    W tym roku pierwszy raz robiłam dżem, więc dopiero teraz wiem, jaka to żmudna robota. Tym bardziej gratuluję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak jutro nie dostaniesz,to pokażę:)

    OdpowiedzUsuń
  28. @Panna L: dla mnie to też jest pierwszy sezon w życiu w którym wytwarzam jakieś przetwory:) niestety też nie mam ogródka, więc to są raczej takie the best of przetwory 2011 niż jakieś sensowne zapasy na zimę... :)

    @ascica.p: uff, dzięki ci! jesteś kochana:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Już czas na konfitury, a ja gapa opuściłam sezon truskawkowy. No nic, zacznę działania od porzeczek.A twoja propozycja super:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dodatek octu balsamicznego do truskawek znam, ale krem i do konfitury już nie - bardzo ciekawa sprawa i domyślam się, że pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. truskawkowo bananowy brzmi kusząco :) chyba zaproponuję mamie wspólne pichcenie... :)
    ślicznie wyglądają te konfiturki

    OdpowiedzUsuń
  32. @Kasinka: truskawki chyba jeszcze są:) a z porzeczkami też ponoć krucho w tym roku... pozdrawiam!

    @burczymiwbrzuchu: oj pyszna, pyszna:)

    @ag: dziękuję:) spróbuj koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Konfitury wyglądają genialnie :) jeszcze w tym roku nic nie wcisnęłam do słoików, bo czasu nie było, ale oglądając Twoje słoiki bardzo żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. krem balsamiczny... brzmi pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. jakas awaria znowu
    nie chce mi blogger zdjęć pokazać:(
    spróbuję wkleic posta później:(

    OdpowiedzUsuń
  36. właśnie Mąż mi dzisiaj wypożycza tę książkę :))))

    OdpowiedzUsuń
  37. @magda k.: dziękuję:) jeszcze jest czas na niektóre zaprawy:)

    @Paula: dzięki:))

    @asica.p: czekam z niecierpliwością:) bo listonosz do nas nie dotarł jeszcze z przesyłką, a jutro rano już wyjeżdżam:))

    @Monika: super!!!:))) miłej lektury:))) polecam opowiadania o famach i kronopiach:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale u Ciebie się słodziutko zrobiło ;-) MHmh!



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za uwagi i komentarze:D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...