niedziela, 12 czerwca 2011

Sycylijskie suszone pomidory

I jak tu nie skakać z radości! Po wczorajszej tarcie nie ma ani śladu, bo okazała się przebojem dnia. Teściom bardzo smakowała - do tego zaskoczyłam ich przebłyskiem cukierniczego talentu:) Oni też mnie zaskoczyli i to właśnie dlatego chce mi się skakać z radości:) Dostaliśmy z Misiem całą pakę sycylijskich pomidorów suszonych na słońcu. Pamiątka z wakacji. Promyk włoskiego lata...


Od razu postanowiłam część zamarynować w oliwie z oliwek. Przepis znalazłam na blogu Pieprz czy Wanilia i podaję go tutaj na wypadek, gdyby ten post zniknął jak Durszlak - a ktoś, równie wspaniałomyślny jak moi teściowie, postanowił obdarować mnie takim rarytasem ponownie. Swoją drogą, jak Wam się podoba dynamicznie rozwijający się Mikser? Bo mi bardzo:)


Wracając jednak do pomidorków... Pachną cudownie, po otwarciu paczki całą kuchnię opanował aromat suszonych pomidorów. Lato. Italia. Pomidorowa poezja:) Do tego dobrej jakości oliwa i kompozycja ulubionych przypraw z dominującą nutą oregano. Taką przesiąkniętą pomidorkami i ziołami oliwę można później spokojnie wykorzystać do skropienia sałatki lub do innych potraw, bo nadal smakuje cudownie i aż grzech ją wyrzucić:) Teraz tylko muszę poczekać z tydzień (może dłużej?) aż wszystkie smaki się przegryzą - będzie to o tyle łatwe, że do czwartku nie ma mnie w Poznaniu, więc nie będzie mnie kusić codziennie, aby sprawdzać, czy to już? Jak z ogórkami małosolnymi. Niestety w tym czasie nie będę mogła nic wrzucać na bloga (głównie ze względu na brak dostępu do kuchni:) - będę za to wieczorami czytać inne blogi:D


SKŁADNIKI (wg
- pomidory suszone na słońcu
- dobrej jakości oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
- mieszanka ulubionych ziół (np. oregano, tymianek, bazylia, suszona natka pietruszki, papryczki peperoncino)
- ocet winny

PRZYGOTOWANIE:
1. Pomidorki zalać gorącą wodą zmieszaną z octem winnym (proporcja octu do wody - 1:10) i pozostawić na około 30 minut aż pomidory zmiękną.
2. Do wyparzonego słoiczka wlać na spód warstwę oliwy, ułożyć pojedynczą warstwę pomidorów, posypać mieszanką ziół i zalać oliwą. Następnie układać wg tej zasady kolejne warstwy, tak aby na wierzchu pozostała warstwa oliwy, dokładnie przykrywająca pomidorki (inaczej mogą spleśnieć).
3. Tak przygotowane pomidory można przechowywać w temperaturze pokojowej w suchym i ciemnym miejscu nawet kilka miesięcy. [W lodówce oliwa może nieładnie stężeć]


36 komentarzy:

  1. Kurczę, też chcę mieć teściów ;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. omg już czuję jak pachną:)mniam!w sumie jeszcze tego nie jadłam,ale przypuszczam,że będzie pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyyycha! Uwielbiam, naprawde uwielbiam suszone pomidory!....

    OdpowiedzUsuń
  4. @Aurora: hehe:) trzeba dobrze poszukać:)

    @asica.p: spróbuj koniecznie, można kupić gotowe, ale to jest trochę drogie i często zamiast oliwy z oliwek dają np. olej słonecznikowy:) ale tak do celów degustacyjnych wystarczy, żeby się zakochać w tym produkcie - tak jak ja:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się dalej zastanawiam jak kiedyś mogłam nie lubić suszonych pomidorów... przecież one są rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @nat: ja też, ja też :)

    @Doctor: są rewelacyjne i to jak! w głowie mi się nie mieści: nie lubiłaś suszonych pomidorków? to, to się tak da? ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj suszone pomidory to ja po prostu kocham! Mam plan w te wakacje kupić kilka kilogramów pomidorów i zrobić sobie zapas domowych, suszonych pomidorów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję tarty! a pomidorki.. mniam..to coś wspaniałego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. @burczymiwbrzuchu: też mam taki plan, ale dopiero jak nadejdzie sezon na prawdziwe pomidory:D

    @basiaP: a dziękuję:) pozdrawiam serdecznie:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana ale ty masz skarby w spiżarni. Cuda!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kochamy suszone pomidory! I chcemy jechać na Sycylię! teraz, zaraz!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. suszone pomidory są super.
    dodaję je do sałatki z kurczakiem i bazyliowym pesto i naprawdę nic więcej nie potrzeba!

    ten ich smak jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mogę się doczekać sezonu żeby posuszyć samej i zasłoikować bo suszone pomidory mogłabym jeść na okrągło. Zazdroszczę, że Ty zrobiłaś sobie już takie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę, ja jestem skazana na te ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  15. pachną rewelacyjnie przez ekran.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale mili teściowie.:)
    Nic dziwnego, jak się ma taką miłą synową, to nie da się być niemiłym.:)

    A propos teściów to dzisiaj opowiedziałam mojej teściowej o Twojej babci - mocno się śmiała, a potem pokazując mi pudełko z kruchymi ciastkami pyta czy ja bym może je chciała. Ja na to, że nie, bo one z cukrem, a teściowa: - "No do dupy ciastek to ja ludziom nie wciskam".:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie, że tarta smakowała teściom - była przepiękna - nie mogło być inaczej :) Te pomidorki przywiały do mnie zapach gorącego sycylijskiego powietrza, jakie miałam okazję wciągać przez tydzień w 2008 r, ach... :P http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  18. @Kamila: prawdziwe skarby:) - nie widzisz tego ale nadal skacze z radości :)

    @kubek w kubek: ja tez bym poleciała teraz i zaraz:))))

    @slodkoslona: takie pomidory to bardzo wdzięczny material na sałatki:)

    @Marta: tez czekam żeby jeszcze polskie zamarynowac:)

    @ana: no ale w sezonie pomidorowym to poszalejemy:)

    @bernadeta: oj pachną, pachną :)

    @Lekka: hahaha! A to mi babcia internet zawojowala:) hihihi:) opowiem jej te historie:) pozdrawiam:)

    @mopswkuchni: och ale fajnie mialas:) ja jeszcze nie byłam na Sycylii choć bardzo bym chciała:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyobrażamy sobie jak te pomidory muszą pachnieć! (i po cichutku zazdrościmy :)) Pozdrawiamy znad porannej kawy!

    OdpowiedzUsuń
  20. @just-great-food: o tak, pachną niezwykle intensywnie:) wcześnie te kawke pijecie!:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. rewelacja!
    zapragnęłam takich słonecznych, suszonych pomidorów.
    zakochałam się w nich!

    OdpowiedzUsuń
  22. pyszności zrobiłaś! smaka mam teraz na takie pomidorki.
    Co do tarty, mówiłam że zrobisz wśród teściów furorę :)

    Miłego pobytu w stolicy, ja też kawkę, niewyspana jestem to z piętnaście dziś wypiję chyba

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  23. aaa, i dziękuję za linka do miksera, nie znałam, nie słyszałam
    dołączę chyba jak się zapoznam
    MF

    OdpowiedzUsuń
  24. @karmelitko: podążaj za tym pragnieniem:) pozdrawiam:)

    @Moniko: mialas racje - tarta była hitem:) ja tez jestem niewyspana bo w nocy pod hotelowym oknem ktoś śpiewał Cantare! A pózniej jacyś dwaj pijani osobnicy darli sie na całego na korytarzu i to o 4 nad ranem! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. takie pomidory to ja uwielbiam!
    przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://justmydelicious.blogspot.com/p/amica-integracje-kulinarne.html :)

    OdpowiedzUsuń
  26. poproszę o sprawdzony przepis na suszone pomidory w stosownym czasie ;)
    to jest znowu rzecz, którą jadłam jedynie w jakiejś potrawie gdzieś tam w restauracji i nie jestem pewna czy są dobre czy nie. Muszę zakupić albo słoiczek albo paczuszkę i wypróbować na jakiejś grzance, czy czymś tam.
    M.F.

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że ktoś z odwiedzających chce mieć teściów ;-)) Teścia.. może i tak.. ale teściowa? Podyskutowałabym ;-DD

    A Twój przysmak... mniam ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. także zadowoliłby mnie taki prezent :) na miksera jakoś nie zaglądam, ale... pora zacząć ;)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzeczywiście skarb - uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. @małgo., @Paula, @ka.wo: witam w gronie wielbicieli, chyba założę fanclub;)

    @Monika: spróbuj koniecznie takich w zalewie:) jak będę robić polskie pomidory suszone na sł... w piekarniku, to na pewno wrzucę to na bloga:)

    @Biedr_ona: dobra teściowa nie jest zła:)))

    @Bazylia: zajrzyj, zaczyna się naprawdę rozkręcać:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę, że nie problem samemu zrobić, a ja do tej pory kupowałam gotowe. Nie ma to jak pomidorki własnej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  32. Taką pakę dostać, super... Samodzielne marynowanie nie wygląda na skomplikowane. A przynajmniej się wie w jakiej pływają oliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chwilkę mnie nie było, a tu durszlaka nie ma, mikser się rozwija, powstają inne agregatory kulinarne i jeszcze tyle wspaniałych przepisów w międzyczasie... Ojej :)
    Za suszonymi pomidorami w oliwie z oliwek szaleję i zazdroszczę Ci tego sycylijskiego łupu, hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  34. @Avelina: własnej roboty są super! właśnie dokonałam pierwszej degustacji i smakują świetnie:)

    @jadalnepijalne: dokładnie! masz pewność że to nie zwykły olej:) (bo o tym zazwyczaj dowiaduję się w domu z etykiety, bo w sklepie niska cena mąci wzrok;)

    @Escapade Gourmande: ja też uwielbiam te pomidorki:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Znalazłem bloga o pomidorach i równocześnie znalazłem w Polsce nową firmę dostarczającą z Sycylii rewelacyjne suszone pomidory w oliwie i ziołach, półsuche pomidory i różnego rodzaju oliwki i prawie niedostępne w Polsce kapary w soli morskiej. Polecam www.smaki-sycylii.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za uwagi i komentarze:D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...