czwartek, 13 września 2012

Pasta kanapkowa ze słonecznika i koperku

Taka pasta to dla mnie idealna alternatywa dla pasztetu i kolejna propozycja w ramach cyklu "Smakołyki Karmiącej Mamy". Na początek małe sprostowanie, żeby nie było nieporozumień. Jest to cykl typu "czym się żywię ostatnimi czasy", a nie zalecana dieta dla kobiet karmiących. Sama jestem początkująca w tej dziedzinie, więc nie zamierzam się wymądrzać, bo po prostu się nie znam. Lekarka powiedziała: nie jeść mleka i jaj przez 4 tygodnie - to nie jem - a że słodkie lubię, to sobie kombinuję:) Oczywiście wszystkim innym też serdecznie polecam te przepisy!:) One są może trochę bardziej wege, nieco mocniej eko i bardziej sezonowe i lokalne (w sensie produkty, nie przepisy) :)


A taki bezmięsny pasztet? To miła odmiana i same zalety! Robi się go w pięć minut - jest więc idealny dla zapracowanych:) Jest zdrowy, bo słonecznik ma dużo wartościowych składników: ziarna zawierają dużo białka, tłuszczów, prowitaminy A, witamin E, B i F, błonnika, folacyny, potasu, żelaza i cynku, a dzięki bardzo dużej zawartości fitesteroli, roślinnych sterydów obniżających poziom cholesterolu we krwi, są idealnym składnikiem pokarmowym dla osób, które mają problemy z sercem*. Do tego wszystkiego taką pastę można dowolnie modyfikować przyprawami, dodatkami, na ile nam starcza fantazji:) Kiedyś zrobiłam taki [klik], a dziś wybrałam wersję z koperkiem i oliwą z pestek dyni, która daje specyficzny dyniowy smaczek:)

SKŁADNIKI:
- pół szklanki łuskanych ziaren slonecznika
- łyżka oliwy z pestek dyni
- 2 łyżki posiekanego koperku
- sól
- wrzątek

PRZYGOTOWANIE:
1. Słonecznik przesypać do miseczki, zalać wrzątkiem i pozostawiać na 20 minut (ja tym razem wytrzymałam tylko 5 minut i też wystarczyło:), aby zmiękł.
2. Odlać wodę, zostawiając odrobinę na dnie, dodać oliwę, koperek i wszystko zmiksować blenderem na w miarę jednolitą masę.
3. Pastę doprawić solą.


* źródło [klik]

25 komentarzy:

  1. Kreatywna jesteś :) Smacznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kreatywność u mnie wzrasta im więcej mam ograniczeń, np. prawie pusta lodówka:)

      Usuń
  2. Mniam :) Ja ostatnio robiłam z dynia i pietruszką :) Uwielbiam takie smarowidła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem fanką takich różnych smarowideł, twoje połączenie też brzmi ciekawie:)

      Usuń
  3. mniam,wyglada cudnie:)chetnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) częstuj się wirtualnie:)

      Usuń
  4. Musze napisać, że narobiłaś apetytu szczególnie, że prosty i szybki i taki inny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inny, to dobre określenie:) dlatego skusiłam się na to za pierwszym razem (jakiś czas temu) :)

      Usuń
  5. bezmięsne pasztety to są nawet i lepsze od tych mięsnych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam małe doświadczenie wegetariańskie, więc nawet nie wiem:) ale ten niby-pasztet to jeden z moich ulubionych:)

      Usuń
  6. Wygląda apetycznie mimo, że bez mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem da się oszukać zmysły:)

      Usuń
  7. Ostatnio dwa razy pod rząd śniło mi się, że byłam w ciąży, więc chętnie się przestawię na taką dietkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, mi przed ciążą ciągle się śniło, że mam małe dziecko i że o nim zapomniałam i sobie gdzieś poszłam. i dopiero, gdy w sanach przestałam zapominać o moim dziecku i się nim opiekowałam jak należy, to zaszłam:) więc bądź czujna ;)

      Usuń
  8. Takie "Mamine" danie jest wspaniałe! Dżizasie, nie wpadłabym na to, aby ze słonecznika zrobić pastę do chleba! A ja tak lubię słonecznik. Poczynię na pewno :)

    Z Twoim przepisem skojarzył mi się ten Agnieszki: http://fromoregonwithlove.blogspot.com/2012/03/kanapka-pasta-z-orzechow-cytryny.html - polecam, pasta jest przepyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słonecznik można dodatkowo uprażyć, ale to zwiększa;) pracochłonność:) pasta Agnieszki też wygląda super!:)

      Usuń
  9. Trafiłam tu przypadkiem, ale będę śledzić poznańską koleżankę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, że moja wegekoleżanka robiła pastę ze słonecznika. Ale połączenie z koperkiem to dla mnie nowość, super, na pewno pięknie pachnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką pastę można urozmaicić różnymi dodatkami, ogranicza nas tylko wyobraźnia;)!

      Usuń
  11. Uwielbiam pasty do chlebka, takiej nigdy nie jadłam - wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że cię zainspirowałam:)

      Usuń
  12. słonecznikowa pasta i na dodatek z koperkiem, oj lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za uwagi i komentarze:D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...