piątek, 2 września 2016

Czekośliwka, czyli powidła z czekoladą

Połączenie czekolady ze śliwką węgierką to dla mnie smakowy strzał w dziesiątkę. Mimo iż sama czekolada nie jest moim słodyczowym faworytem (wolę białą, która de facto czekoladą nie jest), to z powidłami... To już inna historia! Może dlatego, że czekolada nie jest kwaśna i dopiero śliwka to równoważy? Nie wiem, ale czekośliwkę uwielbiam i serdecznie polecam, tym bardziej, że węgierki właśnie dojrzewają na drzewach nabierając naturalnej słodyczy. 


SKŁADNIKI (porcja degustacyjna, 2 słoiczki)
- kilogram dojrzałych śliwek węgierek
- trochę wody
- tabliczka gorzkiej czekolady

PRZYGOTOWANIE:
1. Śliwki umyć, przepołowić i pozbawić pestek.
2. Wrzucić do garnka o grubym dnie, podlać wodą i zagotować pod przykrywką aż śliwki zaczną puszczać soki.
3. Następnie zdjąć przykrywkę, zmniejszyć ogień i smażyć powidła przez około godzinę, co jakiś czas mieszając, aby śliwki nie przywierała do dna.
4. Gdy powidła zgęstnieją, dodajemy połamaną w kosteczki czekoladę i mieszamy aż czekolada się rozpuści i połączy ze śliwkami.
5. Dojrzałe śliwki po wyrażeniu są naturalnie słodkie, dodatkowo czekolada jest słodzona, dlatego dopiero na tym etapie sprawdzamy, czy czekośliwka jest odpowiednio słodka - w razie potrzeby dodajmy cukru wedle uznania.
6. Gorące powidla z czekoladą przekładamy do słoików, zakręcamy mocno wieczko i odwracamy słoiczek do góry dnem, pozostawiamy do ostygnięcia. 




sobota, 27 sierpnia 2016

Surówka z cukinii

Taka surówka z cukinii to prawdziwe wybawienie dla tych, którzy cierpią na cukiniową klęskę urodzaju. Ma ładny zielony kolor i można ją przygotować w kilku wariantach. Czego chcieć więcej? Do tego cukinia ma właściwości odchudzające (niska kaloryczność i niska zawartość tłuszczu), działa alkalizująco (odkwasza organizm), a zawarty w niej potas zapobiega zatrzymywaniu wody w organizmie.


SKŁADNIKI:
- 3 cukinie do 30 długości 
- 1 cebula
- sól
- pieprz 
- płatki papryki chilli

Dodatki do wyboru:
- cytryna, oliwa (lub ich mix)
- jogurt albo śmietana 
- majonez



PRZYGOTOWANIE:
1. Cukinie umyć i zetrzeć na tarce o dużych oczkach
2. Dodać poszatkowaną cebulę oraz wszystkie przyprawy
3. Cukinia puści soki i trochę zmniejszy objętość - część tych soków można odlać jeśli zamierzasz dodać jogurt lub śmietanę, żeby nie rozwodnić za mocno surówki.
4. Surówkę można zjeść w wersji podstawowej lub doprawić cytryną i oliwą, albo dodać jogurt, śmietanę lub majonez.


niedziela, 21 sierpnia 2016

Drożdżówka sypana ze śliwkami

Ciasto drożdżowe nigdy mi nie wychodziło... Potrafiłam zrobić ciasto na pizzę, ale drożdżówka z owocami i kruszonką była dla mnie wyzwaniem. Na szczęście mama namówiła mnie abym spróbowała zrobić to ukochane letnie ciasto według przepisu Ewy Wachowicz w wersji "dla leniwych" (ja bym dodała "lub nieudolnych").


Dostałam też od rodziców dużo dojrzałych węgierek, co dodatkowo zmotywowało mnie do podjęcia wyzwania. I muszę przyznać, że było warto! Moje ciasto drożdżowe w końcu wyszło wysokie, mięciutkie, puszyste i doskonałe w smaku! Nie obyło się bez konsultacji telefonicznej ("Miska ze składnikami jest prawie pewna, czy ciasto rośnie wysoko?", okazuje się, że w misce nie rośnie zbytnio, tylko "pracuje", tu i ówdzie wypływają "drożdżowe wulkany", ale raczej nie ma obawy że ucieknie z miski - u mnie zostało ok. 2 cm do brzegu miski).


SKŁADNIKI:
  • 4, 5 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 4 roztrzepane jajka
  • 1  szklanka oleju
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 10 dkg. drożdży
  • szczypta soli
  • drobne owoce (u mnie śliwki przekrojone na połówki)
Kruszonka
  • 50 g masła
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki cukru
PRZYGOTOWANIE:
1. Na dno szerokiej miski pokruszyć drożdże. 
2. Dodawać równomiernie po całej powierzchni miski i warstwowo: cukier, roztrzepane jajka, olej, letnie mleko, przesianą mąkę i sól.  Należy zachować taką samą kolejność składników, jak w przepisie. 
3. Miskę przykryć lnianą ściereczką, zostawić w ciepłym miejscu i odstawić na trzy godziny (ja wytrzymałam tylko 2.5 i też wyszło;). W tym czasie można posiekać i zagnieść masło z mąką i cukrem na kruszonkę i odstawić do lodówki.
4. Po tym czasie krótko wyrobić zawartość miski drwnianą łyżką. 
5. Prostokątną dużą blaszkę wykłożyć papierem do pieczenia, ciasto wyłożyć równomiernie i ułożyć owoce. Na wierzchu ciasta rozetrzeć kruszonkę. 
6. Piec około 35 minut, w temp. 180 stopni. Smacznego!



piątek, 5 sierpnia 2016

Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów

Z ryżem czy z makaronem? Która pomidorówka będzie smaczniejsza? Ja mówię: z ryżem. On: z makaronem. Kończy się na tym, że gotuję i ryż, i makaron, bo najpyszniejsza jest po prostu zupa ze świeżych pomidorów. Dodatki to kwestia gustu i tu nie ma co dyskutować, ani psuć smaku tym mniej lubianym "wypełniaczem". Sezon pomidorowy w pełni, więc warto go wykorzystać. 


Dziś wraz z Alą, Kamilą, Marzeną i Magdą prezentujemy Wam Zupy na Cztery Pory Roku, czyli kilka propozycji na sezonowe, tym razem letnie, zupy. Jeśli jesteście ciekawi, co przygotowały moje koleżanki, to serdecznie zapraszam na ich blogi, ja też już pędzę sprawdzić.


SKŁADNIKI:
- 1 cebula
- łyżka oliwy
- 4-5 dużych, słodkich pomidorów (najlepiej z warzywniaka, targu lub z własnego ogródka, pomidory w marketach często są przechowywane w chłodniach i wtedy tracą swą słodycz)
- sól, pieprz
- kwaśna śmietana i pietruszka do przybrania
- ryż lub makaron

PRZYGOTOWANIE:
1. Cebulę obrać i poszatkować, a nastepniec wrzucić do garnka na rozgrzaną łyżkę oliwy i smażyć aż się zezłoci.
2. Pomidory umyć, pokroić na ćwiartki i dodać do smażącej się cebulki.
3. Na początku pomidorom trzeba trochę pomóc: lekko porozgniatać, obracać, pilnować aby się nie przypaliły, ale za moment puszczą soki i będą się gotować w sosie własnym - wtedy zostawiamy pomidory na małym ogniu i gotujemy około 20-30 minut. 
4. Po tym czasie, przelewamy pomidory na sitko umieszczone nad miską lub innym garnkiem i przecieramy do momentu aż zostaną nam praktycznie same skórki, pestki i inne resztki.
5. W tak zwanym międzyczasie gotujemy ryż lub makaron wg instrukcji na opakowaniu.
6. Przetarte pomidory przelewamy z powrotem do garnka, zagotowujemy i doprawiamy solą i pieprzem. Jeśli trafiły nam się niezbyt słodkie pomidory, można do smaku dodać łyżkę cukru.
7. Podajemy z łyżką śmietany.



środa, 25 maja 2016

Zupa krem z kalarepy

Wraz z AląMarzenąMagdą i Kamilą  gotujemy Zupy na Cztery Pory Roku - tym razem w wersji wiosennej. Moja propozycja będzie podwójnie kalarepkowa, bo oprócz samej bohaterki w postaci klasycznej będą również kiełki z czerwonej kalarepy - osobiście wyhodowane na parapecie przy małej pomocy mojego czterolatka, który dzielnie podlewał hodowlę ze swojej konefki-słonika.



Taka mini-hodowla prowadzona wspólnie z dzieckiem to naprawdę skuteczna metoda na przekonywanie dzieci do nowych smaków. Mój syn, na przykłąd, owszem zjada zielone brokuły, ale warzywa liściaste nie cieszyły się jego uznaniem. Zaczęliśmy od rzeżuchy, potem zasialiśmy czerwoną kalerepę i tak małymi kroczkami uczymy się jeść te małe listki.


Sama zupka choć prosta w swym składzie, zadowoliła podniebienie wybrednego czterolatka, który nawet poprosił o dokładkę (a wcześniej kręcił nosem na zupy-kremy:) Zapraszam po przepis:

SKŁADNIKI:
- 0.5 bulionu drobiowego lub warzywnego
- 3 średnie ziemniaki
- 2 spore kalarepy
- garść kiełków kalarepy (u mnie kiłeki kalarepy czerwonej)
- sól i pieprz

PRZYGOTOWANIE:
1. Ziemniaki i kalarepy obrać i pokroić w grubą kostkę.
2. Tak przygotowane warzywa ugotować w bulionie do miękkości.
3. Zupę zdjąć z ognia, zmiksować blenderem, doprawić solą i pieprzem.
4. Podawać ze świeżymi kiełkami kalarepy.




czwartek, 11 lutego 2016

Zupa kokosowa

Zimowa, biała jak śnieg zupa kokosowa. Zimowa? Tak, mimo tropikalnych konotacji, zapewniam że jest idealna na zimę. Pikantna pasta curry i dodatek papryczek chilli na pewno rozgrzewa. Dodatkowo jest zimowa, bo rozpoczyna kolejny cykl naszego wspólnego, sezonowego gotowania wraz dziewczynami: AląMarzenąMagdą i Kamilą  - Zupy na Cztery Pory Roku (odsłona zimowa).


Zupę kokosową poznałam dawno temu w restauracji specjalizującej się w kuchni tajskiej i była to miłość od pierwszej łyżki. Pamiętam, że podano mi ją wraz ze sporym stożkiem ugotowanego ryżu (naprawdę, ryż był ułożony w bardzo wysoki stożek!). Od tamtej pory eksperymentuję w kuchni i doprowadzam do perfekcji przepis na tę zupę. Tak naprawdę sekretnych składników jest kilka: mleko kokosowe, zielona pasta curry, liście limonki kafir i dojrzała, soczysta cytryna. Reszta składników może być różna: czasem są to krewetki, czasem mięso kurczaka, a czasem to co akurat mam w lodówce... np. surimi. Improwizacja to podstawa:)



SKŁADNIKI:
- 300 ml esencjonalnego bulionu drobiowego
- puszka mleka kokosowego
- 2-3 listki limonki kafir
- 1 dojrzała cytryna (+ skórka starta z połowy cytryny)
- pół łyżeczki zielonej pasty curry
- 1 marchewka pokrojona w słupki 
- 1 pietruszka pokrojona w słupki 
- kawałek pora pokrojonego w krążki
- 100 g ryżu jaśminowego lub basmati
- niewielka (pojedyncza) pierś kurczaka
- papryczka chilli (opcjonalnie, ja dodałam kilka kropel sosu z papryczek piri-piri)
- sól
- szczypiorek do przybrania (opcjonalne, można zastapić pietruszką lub pewnie najwłaściwiej: świeżą kolendrą, za którą osobiście nie przepadam;)

WYKONANIE:
1. Bulion zagrzać i ugotowac w nim posiekane w słupki marchewki i pietruszki, oraz pora i listki limonki kafir. Dodać również pokrojoną w małą kostkę pierś kurczaka i  gotować około 15-20 minut.
2. W osobnym garnku ugotować ryż zgodnie z przepisem na opakowaniu.
3. Dolać mleko kokosowe i przyprawić: skórką i sokiem z cytyny, pastą curry, papryczką chilli (lub ostrym sosem chilli), na koniec doprawić do smaku solą. Gotować jeszcze parę minut i zupa jest gotowa.

czwartek, 12 listopada 2015

Makaron z anchois

Listopad przywitał nas bardzo przyjemną pogodą, ale chłodniejsze dni z pewnością niebawem do nas dotrą. W takie dni nie ma nic przyjemniejszego od talerza makaronu z dużą dawką witaminy C (pietruszka, cytryna) i szczyptą rozgrzewających papryczek chilli. 


Zapraszam do zapoznania się z kolejnym przepisem w ramach naszej akcji Makaron na Cztery Pory Roku (odsłona jesienna) - pamiętacie?  Ponownie dzięki: 
zmobilizowałam się do przygotowania dla Was tego dania, na które przepis znalazłam w książce Jamiego Olivera i który od tamtej pory często powtarzam.


SKŁADNIKI:
- porcja makaronu penne dla 2 osób
- jeden słoiczek anchois wraz z olejem w którym się marynowały
- 1 mała cytryna
- mały pęczek pietruszki - drobno posiekanej
- 4-5 łyżek bułki tartej 
- pieprz i płatki papryki chilli

PRZYGOTOWANIE: 
1. Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu.
2. Na rozgrzanej patelni przyrumienić bułkę tartą, zmniejszyć ogień i dodać anchois wraz z olejem, wymieszać aż anchois się rozpadną
3. Dodać odrobinę startej skórki i sok z całej cytryny.
4. Wrzucamy na patelnię ugotowany makaron i mieszamy z bułką tartą i anchois. 
5. Wykładamy na talerz, posypujemy obficie natką pietruszki, doprawiamy pieprzem i płatkami chilli wg uznania.



wtorek, 18 sierpnia 2015

Sałatka z makaronu i świeżego ogórka

W upalne dni sama myśl o gotowaniu wywoływała u mnie siódme poty. Robiłam więc co mogłam, aby unikać włączania kuchenki:) Proste, świeże sałatki stanowią niezłą alternatywę. Dlatego mój dzisiejszy przepis w ramach akcji Makaron na Cztery Pory Roku (odsłona letnia) to właśnie taki wybieg taktyczny. 


Dzięki dziewczynom - Alutce, Marzenie, Magdzie i Kamili udaje mi się od czasu do czasu wykrzesać resztki kulinarnej inspiracji. Serdeczne dzięki! To prawdziwa przyjemność gotować z Wami i już się nie mogę doczekać, aby sprawdzić, co wyczarowałyście u siebie:)



SKŁADNIKI:
- 200 g makaronu kokardki
- mozzarella (można zastąpić ulubionym żółtym serem)
- duży zielony ogórek
- mały pęczek koperku
- ząbek czosnku
- oliwa z oliwek
- syrop z granatu (można zastąpić octem balsamicznym)
- sól do smaku

PRZYGOTOWANIE:
1. Makaron ugotować według przepisu na  opakowaniu.
2. Mozzarellę i ogórek pokroić w kostkę
3. Ostudzony makaron wymieszać z serem mozzarella i ogórkiem
4. Zmieszać składniki sosu do sałatki; drobno posiekany koperek, przeciśnięty przez praskę czosnek, oliwę - tak aby przykryła koperek i odrobinę syropu z granatu, aby zrównoważyć smak czymś kwaśnym:)
5. Tak przygotowanym sosem polewamy sałatkę i doprawiamy do smaku solą.

Smacznego!


środa, 17 czerwca 2015

Sałatka z młodego jarmużu, sera i truskawek

Jarmuż to jeden z moich smaków dzieciństwa. Mieliśmy kiedyś mnóstwo jarmużu na ogródku działkowym, zajadałam się nim niesłychanie i do dziś pamiętam ostry smak tego ciekawego warzywa. Była to ostrość rukoli, rzepy czy rzodkiewki. Teraz dowiaduję się, że jarmuż jest nie tylko smaczny, ale i bardzo zdrowy. Zawiera dużo antyoksydantów, witaminy K i A .


Nie  jest łatwo dostać jarmuż na osiedlowym warzywniaku. Raz czy dwa widziałam jarmuż późną jesienią, którego ostrość została już lekko zniwelowana przez pierwsze przymrozki. Młody, czerwcowy jarmuż był dla mnie niemałym zaskoczeniem, zawsze myślałam, że to warzywo jesienno-zimowe. A jednak! Jest i młody, jeszcze łagodny, jasnozielony, świeży. Gorąco polecam!



SKŁADNIKI:
- duży pęczek młodego jarmużu
- kilka liści botwinki (opcjonalnie)
- garść uprażonych pestek dyni
- jeden trójkącik sera z niebieską pleśnią
- garść truskawek
- oliwa z oliwek
- gęsty sos z owoców granatu (można zastąpić kremem balsamicznym)

PRZYGOTOWANIE
1. Liście jarmużu i botwinki rozdrobnić palcami i wrzucić do miski (łodyżki można odrzucić)
2. Dodać uprażone pestki dyni, pokrojony w kostkę ser pleśniowy i  przepołowione truskawki
3. Całość skropić oliwą i sosem z granatów lub kremem balsamicznym i wiosenna sałata gotowa!


niedziela, 14 czerwca 2015

Pesto z natki marchewki

Zawsze się zastanawiałam, jak smakuje pesto z naci młodej marchewki. Czy przebija się w smaku marchewka? Otóż okazało się, że nie bardzo... ale to samemu pesto to nie szkodzi. Neutralność tejże natki, to fajny sposób na wyeksponowanie innych składników: orzechów, nasion, dobrego sera i oliwy...


Bez owijania w bawełnę - oto szybki przepis:)

SKŁADNIKI:
- pęczek natki młodej marchewki
- ząbek czosnku
- łyżka startego sera o intensywnym smaku
- oliwa z oliwek
- uprażone na suchej patelni pestki dyni (garść pestek)
- sól

PRZYGOTOWANIE:
1. Natkę młodej marchwi dokładnie umyć i osuszyć z nadmiaru wody
2. Posiekać drobno siekaczem do ziół - łodyżki można odrzucić
3. Następnie posiekać drobno pestki dyni - dodać do natki.
4. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i starty drobno żółty ser.
5. Całość osolić według uznania i delikatnie zalać oliwą z oliwek
6. Wszystkie składniki wymieszać i podawać jako dodatek do makaronów, grzanek itp.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...